10 listopada 2014

Zapyziały duch porwał duszę młodej panny
usadził ja na rudej sarnie i puścił w gęsty las

Co czynisz zapytała
przerażona była cała

Brodą zawładnęły drgania
zupełnie jak za dawnych lat

Jestem  duchem zapyziałym
porwałem duszę Twą
usadziłem ją na rudej sarnie
i puściłem w gęsty las

A dlaczego zapytała

Boś Ty cała taka mała
a twa dusza taka szara
pokazać wam chciałem las
przeogromna małpa o pysku szpiczastym niczym lis
przykolebała się na swoim tyłku różowym na odległość wyciągniętej ręki
i rzekła
będziemy jeść masło palcami więc umyj je teraz dokładnie

poszłam umyłam 
dwa palce w maśle zatopiłam

i nakarmiłam tą małpę kaleką

3 października 2014

Umowa.

Żyjemy w ściśle określonym celu
zmiany, przed nami
próbowało już wielu.


Wszyscy jesteśmy na kontrakcie
wpierw na dziewięć miesięcy

Zadanie do wykonania
- przecisnąć się przez rodny kanał

Możliwość pomocy
- na zasadzie barterowej

Termin realizacji
- czas nieokreślony

Zerwanie kontraktu
może skutkować

- odebraniem prawa do życia,
ewentualnie
- obniżeniem standardu życia
- życiem będąc martwym


O przedłużeniu i zasadach kolejnego kontraktu
nieodwołalnie decyduje druga strona.

Jaś Minka

chwalipięta
chwalinogę

chwalipupa
chwalibark

chwaliramię
chwaligłowę

która wewnątrz
pustkę ma
widzę kaprawego gościa
na grzbiecie dynda mu
parciany wór

myślę sobie
co w tym worze nieść on może
i tym bardziej o tej porze?

23 września 2014

Moja Droga

Gdy kiedyś
przypomnisz sobie
zapytać wprost
Co się stało
z potencjałem
przyjaźni naszej tak koślawej
Niech pyzaty gigant wówczas
doniesie Ci że smok
spalił wszystko na biało
dokładnie tak
by w pamięci
jak najmniej zostało

13 czerwca 2013

a gdyby tak przestać wątpić 
i nabrać pewności do tego
że
wszystko jest iluminacją
ciasnego umysłu ludzkiego
wjechał już potwór na salony
i tępo gapi się dal 
małe panie i mali panowie
przebrzydle kłaniają się w pas
a ty miły mój
leżysz na zimnym stole
i można splunąć bezwstydnie
w twe oczy takie bawole


7 czerwca 2013

29 maja 2013

matki blogerki
matki kumpelki
matki faszionistki
hiper ego-nudystki
matki foto pasjonatki
matki wariatki
matki nudne
matki trudne
skrajnie próżne
matki pokazówy
matki jednorazówy
matki projektantki
wzajemne psychofanki

blade dusze
puste słowa
priorytet życia

udostępniać i lajkować
udostępniać i lajkować 
udostępniać i lajkować





21 grudnia 2012

do pracy szybko bierzmy się
nim ktoś pomysły nasze zje
zanim przylecą małe wampiry
w ilościach co najmniej sporych

zanim przypełzną lepkie ślimaki
nim rzepy obczepią nasze kubraki
żwawo do pracy zapędźmy się
nie klepmy zbyt wcześnie w ramiona






11 grudnia 2012

ortsoiS

rzadkie w sobie myśli mam o Tobie
odeszłaś o wiele za wcześnie
wszystkie te
gdybyś, jakbyś, kim byś i  co by
wracają namolnie
jak nie wiem co




7 grudnia 2012

Kuglarz posępny
o czerwonej twarzy
wstąpił dzisiaj na tron
małych i smutnych
ludzi wokoło zwołał
by wysłuchali go
już powstał
i zebrał w sobie głos
i wydął usta zasadnie
gdy wtem
zupełnie niespodziewanie
zawył pies szalonej sąsiadki
litościwie błagając o kość





25 listopada 2012


Dwuustna pani
czesała twardą
głowę swego pana
w podzięce za szczęście
że w środę kupi lek
na swą odwieczną ślepotę
Jednooki zaś pan
dawał czesać się
gadatliwej pani z radości
że w środę ona kupi lek
i że wreszcie przejrzy na oczy.

22 listopada 2012

ojezusie

a coś ty
w taki posępny wyraz
gębę swoją przyodziała
wszystko jakieś kałużaste
szpetnie wyłupiaste
nadumane i wyssane
z przylizanych łebków
bardzo śliskich pań





zobacz
mam tego więcej
mam ich na poczekaniu
stada miliony
i nieugięte
wszystkie tak samo
jaskrawo nadęte
i szczerze tyłkami
na świat wypięte



Przed południem

Niepojętego marazmu otchłań
wessała ciało małego chłopca





21 listopada 2012

Emituję znów film
w dziurawej mej pamięci

że byłyśmy przyjaciółkami
że miałyśmy własny świat

że balkon był nasz
i wciąż nosi ślady

fascynacji
irracjonalnym snem

miałyśmy marzenia
i wspólne przekonania

a to co dziś "nieważne"
burzyło wtedy świat

wszystko to co było
rozsypało się jak mak

18 listopada 2012

25 października 2012


jeszcze się boję
jeszcze nie jest tak źle
jeszcze czuję
i potrafię kupić chleb
jeszcze rozróżniam
co bardziej a co mniej
jeszcze potrafię
sama umyć się
lecz
boję się
że będzie aż tak źle
że nie poczuję
czy przełknęłam chleb
że przestanę rozróżniać
co jeszcze a co już nie




może trochę
boję się

samosądu
ostatecznego

i co z tego

mało tego

dużo złego

mniej dobrego
ja kto
ja numer

me imię PESEL
nazwisko NIP




dzisiaj nie przyszedł miły sen
bowiem

hiper dół zalany żórem
z kiełbasą w krzywą kostkę
urżniętą tępym nożem

podlał śnięty umysł



to co było
już się wydarzyło

już przeżyło się to
i już zjadło

flaki przetrawiły
i wytwornie wydaliły

nie ma o czym
nie ma z kim



15 lutego 2012

to ta kobieta
to ją wskazali
jako tą która plotła
życiorys swój
na dachu starej willi
byłego kochanka

rozrzutny jest los
proszę pań i panów

8 lutego 2012

Letka Margo

Grażynka będąc dziewczynką
spadła z kominka 
malując usteczka jaskrawą szminką

w tamtym czasie marzenie miała
by krawcową najlepszą 
w całym kraju została

Grażynki włosy były złociste
zdrowie mgliste
a lewe oko podejrzanie szkliste 

pewnego ranka,
straciła ząb,
głupi wpadł w starej studni głąb

no ale jakoś przedstawiać się musiała
z zębem czy bez niego
uporczywie szukała narzeczonego

uknuła więc w główce
przebiegły dość plan
ram pam pam 

16 stycznia 2012

miks z tura to mikstura
nie od dzisiaj
ani od dziś
nie będzie wiedział
i widzieć nie będzie
ani słyszeć
ani czuć

więc bez obawy
przyzwól sobie
na ten szybki ruch
pójdźmy do lasu
narobić hałasu
jak kiedyś
gdy nie było tam drzew
kiedy pole nagością
oczy na grzech narażało
moje i twoje
pójdźmy pojedźmy
podczołgajmy się
póki nie patrzy nikt

22 grudnia 2011

Mości Pani
- gdzie Twój parasol ?

Odfrunął.
- o tam.

Najznakomitszy.
Najczarniejszy.
I najbielszy.

Wszędobylski.

13 października 2011

Doganianie.

On wylepia z czerni prawdę nam się zdaje, że to cień
On języki nam smaruje zaklęciami prastarymi,
Penetruje nasze dusze,
Supła myśli, stany ducha
On przestawia nam szuflady, zatracamy się ze złości,
On zalepia nasze oczy więc szukamy nie znajdując,

On już tu a my wciąż tam
Taki z niego Wielki Pan

5 maja 2011

muzem

wyłamany język
futro rozpięte
połamany kark

pazury twarde
szklanego oka
magnetyczny błysk

tysięcy lat
co już były

zapamiętam dobrze cię

21 kwietnia 2011

jemy ramy

wykopujemy,
żujemy,
plujemy,
doroślejemy,
bardziejemy,
kupujemy,
ogromniejemy,
ryzykujemy,
pakujemy
wylatujemy,
kupujemy,
współżyjemy,
dumniejemy,
ślubujemy,
kupujemy,
gnuśniejemy,
kolekcjonujemy,
łysiejemy,
durniejemy,
kupujemy,
kupujemy,
tyjemy,
marniejemy,
starzejemy,
durniejemy,
markotniejemy,
kulejemy,
głupiejemy,
nic nie jemy,


i w końcu umieramy

21 lutego 2011

odcięte źle zrośnięte

swędzi mnie pamięć po tobie
twoje słowa szemrane pisane
i te które pamiętam
gesty i odruchy
zaduch gęstych perfum
zgnilizna poczynań
świadomość kodu genetycznego
poczucie że nie zrobię z tym już nic
i że to nic nie zadowoli mnie nigdy

23 stycznia 2011

zakręcony kurek

jesteś pstrokata jak świńska krówka
a w sumie maleńka
jak wylęgnięta co mrówka
a oto oficjalne me wyznanie
że  nie chce się bawić w niedopieczone gadu sranki
i patrzeć na udawanki pantofelki siuśki puszki i okruszki
to już etap nie do odgrzania
przypalony kotlet z mięsa którego dawno nie jadam
trupi żarcik
którego Aleksandra zrozumie
gdy ją życie zamaszyście od tyłu posunie

22 stycznia 2011

istnieje ciało
które niewybaczalnie
kryje duszę
to ona filtruje ducha

istnieje duch
nieuleczalny
zamienny
z czasem
z popiołu
w puch

bowiem
w przyrodzie
panuje ruch

4 stycznia 2011

monochromy

śniło się znowu wielkie miasteczko
pełne zapyziałych dam
gdzie pchły skakały pośród peruk białych
od pudru suchego jak wiatr

13 listopada 2010

przykrości towarzyskie

oderwał pan pani
pyskatą jej twarz

a pani panu
obwisłe zjadła jaja

bowiem twierdziła
że pożytku było z nich brak

i tak

5 listopada 2010

Odchodzimy

kiedy smutny klaun na sianie zmarł
nie było nikogo prócz kozy
lecz koza wyjawić prawdy nie mogła
i zmarła niebawem jak klaun

18 października 2010

Stare wtedy w obawie

Więc ja cała nowa jestem!

z nowymi włosami
stare dawno przerośnięte

z nowymi paznokciami
bo stare odcięte

z nowymi zagnieceniami na skórze
a starych nie ubyło

z nowymi myślami
co chodzą parami

z nowym Mężem i Synem
bo wtedy ich nie było


---
i Nowość hołubić
by Starość pohołubić chciała

28 września 2010

Chyba mam prawo wiedzieć ?

Czy rybę boli kiedy uderza skórą o fale?
Co myśli zebra kiedy widzi swoje pręgi?
Czy pies pamięta kiedy pan założył mu pierwszy raz obrożę ?
Czemu zając jest płochliwy, lis chytry a świnia świńska ?
I co czuje futro kiedy zwierzę je zrzuca ?

21 września 2010

nana

Złoszczę się na suche tkanki,
wszak bezczelnie usychają
na sprawców zdartych skór
na nieprzyjemnych urzędników
na reżyserów smutnych filmów
na buraków, biedę i obłudę
na kalectwo mego pokolenia
i na swoje lęki

A niczego przecież nie zabiorę w lot
Kiedy przyjdzie czas

5 maja 2010

by wiedzieli czyje co

dmuchana i pusta
okropnie wredna baba
stała przy jezdni

nie pokusił się o nią żaden

czarny pies tylko
wiedział do czego taka przysłużyć się może
wystawił co miał i zrobił to swoje
psi psi

istotne w znaczeniu terenu

20 stycznia 2010

Mieliśmy się bać czarno zębnych golasów
wijących w zakamarkach piwnic
gapiących szklanymi oczami
zza paszczy błękitnego lwa

Przecież każdy wiedział
że to imitacja
i srebrny ekran

a nikt nie podszedł
nie wyłączył pudła

więc baliśmy się

21 grudnia 2009

skryli się w paszczy lwa
za żółtymi kłami lwiej obsesji
pośród oddechu mięsnego
tuż pod mięsistym jęzorem
wyjść spieszyć się będzie
gdy lew dupsko kosmate
swe ruszyć zechce w inne
świata miejsce
daleko gdzieś tam

17 września 2009

historia prawdziwa

jednooki zbój co w oddali sterczał
na kulawej jedynej swej nodze
miał zęby ze złota i oko kryształowe
co stukało o drewniany mózg

ja patrzę
i widzę

jednooki zbój chowa pod pachą
wielki szklany słój
z wiekiem zielonym i dnem okopconym

- podgrzewał w nim starą swą duszę//.

16 września 2009

czarne silne kołatanie

nadaję do Ciebie kod
że nie ma mnie
i że będę za rok
kiedy ciało nabierze mięśnia
i mięsień obrośnie w gąbczasty tłuszcz
purpurowy wódz stanie
na czele gibkich ciał
karmić armię swą będzie
chlebem z owczej wełny
napełniać gardła mazią czarną
szyderczo patrząc w dal
a tutaj pośród dębów starych
ochoty pełen wyjawi się Pan
spośród dialogów małpich
i komnat pełnych szkła
nada do Ciebie kod
że nie będzie go
i że wróci za rok

błękitne dylematy z wielkiej armaty

wydawać się może ta sprawa prosta
chłopcu rozwiąże się sznurowadło
innemu wyskoczy krosta

wydawać się może ta sprawa trudna
dziewczynkę zaboli ząb
innej lektura wyda się nudna

i płeć nie ma tu nic do rzeczy

12 września 2009

jeśli

jeśli może spaść deszcz
i zalać ziemię całą

jeśli można wzbudzić
w sobie pożądanie

jeśli złym być można
tak samo jak dobrym

jeśli mnie ocenią
a Ciebie przecenią

jeśli Ciebie przecenią
to inni pewnie kupią

pośród stosu bibelotów
pośród kilogramów kurzych ciał

będą stali głupcy mali
będą mieli zęby ze stali

i każdy będzie Cię chciał
i każdy będzie Cię miał

na własność swoją
za zgodą moją

9 września 2009

muskularny golas wiedział i wie

wielki nagi człowiek
przepowiednię kiedyś mi wyjawił
że będzie ciemno cicho a we krwi popłynie strach

i przepowiednia się sprawdziła
jest jasno głośno a we krwi płynie odwaga

i choć
mokre psy strzepują z siebie wilgoć
po bramach jęczą głodne koty
kałuże zawsze odbijają niebo
a słońce choć go nie widać to jest

wielki nagi człowiek
przepowiednię wyjawia wciąż
że Ziemia zacznie się kręcić wokół własnej osi

2 sierpnia 2009

czucie

piętka mała pod żebra
tarrarabam
pchasz się usilnie na ten świat
przecież czuję
jeszcze dzień dwa - nieważne ile
wystawisz łebek przez najintymniejszy otwór
i skomentujesz wrzaskliwym "łaaaaaaaaaaa"
tarrarabum
i małe piętki dotkną planety Ziemi

no chodź

17 czerwca 2009

d-__-b

skok po skoku zbliża się kilkadziesiąt króliczych łap
w galopie stado koni podkowy gubi u mych stóp
czarne wróżki talizmany dają w ofierze hojnej

a wszystko
na szczęście

13 czerwca 2009

# _ _ _ _

caryca tłustą była babą
nim psy niegroźne zżarły ją
na dzikim polu walk niesłusznych
pośród obszarów hodowlanych
karły maleńkie smażyły coś
jedna przy drugiej tuptały nóżki
ochoczo wytapiając tłuszcz
tłustą caryca była babą
poczuły jej smak nie tylko psy

1 czerwca 2009

pamiętasz ?

miałyśmy się huśtać, wyhuśtać
- do samego nieba
z obrotem w przód wyskoczyć
- z orbity powściągliwości
pacnąć się w te głupie dwa łby
- i zacząć wreszcie żyć
ale dzień wcześniej padał deszcz
- i pordzewiały linki huśtawek
ale dzień wcześniej duży chłopiec
wgramolił się całym zadem
- i obciążył linki ponad miarę
ale posprzeczałyśmy się w drodze
- i o zamiarach zapomniały

28 maja 2009

#285plus

wielka będzie maskarada
piękna dama zerżnie dziada
w pomruku śliskich ciał
cudny zamrze szał
minuta dwie
miłości pozna imię dziad
gdy wręczy damie sztuczny kwiat

I ♥ ShowBiznes

videoclowny
z cyckami czy bez
na szklanym ekranie
wiodą żywot krótki
pełen słonych łez

27 maja 2009

goły lok na torach#złudzenie

bez wstydu we krwi bez migdałowych oczu
bez onieśmielenia po stronie swego ja
lokator ściągnie majtki w świetle osiedlowych lamp
bez wstydu we krwi bez migdałowych oczu
bez onieśmielenia po stronie mego ja
raz jeszcze zobaczę lokatora co nosi majty razy dwa

przy_po_mina_nie_przed_za

siostro kameleonie
siostro knąbrnego zakonnika
siostro szczerbatej małpy
siostro miłosierdzia
siostro kosmatego węża
siostro której mi brak

#pamiętam.

#PLUS_01

zabiłam pustą kuleczką
wielkiego mamuta ze skały
skruszył się na mych oczach
i został tylko pył

B8B

--------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------------
zżarłeś mi trampie moje słówka
--------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------------
i teraz wygląda jakbym gęby nie miała
--------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------------
jakbym kilka miesięcy jej nie otwierała
--------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------------
x 25
--------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------------
zaklęta łajza



19 lutego 2009

Dzisiaj przez głowę przebiegli
czterej posłańcy wnikliwi

Wczoraj po ciele galopem pędząc
prorocy wyznali widzenia

Tak wiele nam się wydaje
a wcale nie jest

17 listopada 2008

Ad. baba #1

biała puchata i wielozębata
tłusta spocona niezapłodniona
- żadną głębszą myślą

przeleciała mnie wszerz
na wskroś na wylot
- maszynką do golenia włosów

nie mam włosów
nie mam skóry
- ciao puchata i wielozębata

srrr...u

16 listopada 2008

dopnij sobie

tarrarabum pif paf
wygnij się w tył uniknij kuli
sprytny wygibas i żyjesz dalej
tarrarabum pif paf
mówię Ci w oczy
tępe gapienie
dostajesz w łeb
na buty mi kapie
Twoja lepka krew


pif paf

11 listopada 2008

1 listopada 2008

Szaszam

Jestem grzmotem kaszalotem
pod jęzorem pszenny mam pył
kulki lepię z niego śliną
i zastrzelę
na czas
pstryk bach bach
Szaszammm

30 października 2008

Gę Gę Cwirku Ćwir

czochraty gołąb
sra bezwstydnie
nad naszymi głowami

czy świadomość ma
ten srajek lubieżny
że pozbawia nas widoczności

no złaź

15 października 2008

Lekcja wychowania

Kwaśna pańciu to pisuar
tutaj się buzi nie myje

Oj

a to to jest bidet z kolei
z niego się wody nie pije

Ups!

Pańcia taka kwaśna
mało myśląca
zbytnio szydząca

No

12 października 2008

pani mnie pyta się o radę?

proszę pani cała pani jest do bani

brzydko pani pachnie z ust
proszę w nie wymierzyć pistolet

i śmiało nacisnąć spust



dobrze radzę

9 października 2008

obejrzyj oglądając

Ty
bądź sobie małpą wykrochmaloną
ja
chcę być królikiem
Ja
nie mam chwytnych kończyn
Ty
masz szansę ciągnąć mnie
za uszy
z czarnego kapelusza świata
fikam i strzygę uszami na znak
póki co niczego więcej

22 września 2008

różowe MULTI

Piątego dnia tygodnia wszczepili mi czerwony biegun
tu w głowę, w mięsień sercowy i niżej w narząd mój rozrodczy

Tobie dnia piątego wszczepili biegun niebieski
w głowę, w mięsień sercowy i niżej w narząd Twój rozrodczy

Przyciąganie.

14 września 2008

12 września 2008

poczucie że

dwa cylindry
pępki dwa
siaba daba da

są zapachy
i kolory
umysł generuje wzory

hiper wnętrza rozdziawione
zrzuć koronę
miej Koronę

berło berło mieni się
głos podmieni
czas zamieni

jeszcze raz
włóż koronę
miej Koronę

hiper wnętrza pokulone
miej Koronę
przejrzyj czas

11 września 2008

STREFA oWADów

A bum !
karramba
A hyc
hydysz!
A ta!
o taaa !

Nie śmiej się patrz
to znowu raz jeszcze i po raz kolejny

brzuch mój dziuplą
dla 12 tysięcy pstrokatych motyli

I co ja mam myśleć
Przydarza się

Czuć wypada raczej
i byle nie stracić rozumu

Bum Hyc Tak
karramba a hyc o taaa !

Zagadka; Boy Co Ma ?

zmieniam sierść
z burej na wielobarwną
z twardej na puszystą
z mokrej na suchą
puszczam
kończynami chwytliwymi
przeszłość która fe oj ajć
A Ty
zasklepiasz dziury malutkie
powłok mych wielu
zupełnie bez pozorów


__________________________
Odpowiedź;
Ma Boy To

6 września 2008

dziękuję Bo.Bo

jestem czarnym kadłubem
wyrasta ze mnie zwichnięta szyja
skręciłeś mi kark
i to był Twój żart
nie mam rąk nóg płci
piecze mnie podniebienie
od drogiego ŻARCIA
nie mam rąk nóg płci
to był Twój żart
zupełnie dla jaj
skręciłeś mi kark
ot tak

5 września 2008

kin Wetil Dom

Gapisz się na mnie ze świętego obrazka
Chroń mnie proszę
Kiedy siedzę stoję leżę
Gdy rozdziera mnie pstrokate zwierzę
I podczas gdy
zszywa mnie krawiec
- niebieski Pan

2 września 2008

jak powstaje róż

Patrzysz na mnie nie widzę Cię
Cyk
Jesteś karminowy

Trzymam palec w Twoim lewym uchu nie słyszysz mnie
Pac
Jestem niebieska

Usta masz nie byle jakie nie mówisz nic
Hyc
Jesteśmy fioletowy


i szur raz dwa
papuzie gną się skrzydła
i plusk dwa jeden
mam ja masz Ty
w różowym podrygu trwamy

1 września 2008

trzykrotne wyznanie o włos od rośliny

tak to ja zasadziłam włosy w ziemi przyszkolnego ogródka
tak jeśli kiedykolwiek zobaczysz,
że włosy wyrastają z ziemi nie bój się
i niech Cię obrzydzeniem nie trąca
to tylko ja zasadziłam włosy w ziemi przyszkolnego ogródka

miałam ich cały worek
miałam je dla kolegi Rolka by fetysze swe pouwalniał
ale nie mogłam się powstrzymać
bo nigdy wcześniej tego nie robiłam
więc po raz trzeci oznajmiam

to ja zasadziłam włosy w ziemi przyszkolnego ogródka

29 sierpnia 2008

3891

wielkie się rodzą stwory
w oddechach gołych bab
jest coś co trzyma yh
w rozkracznych pozach oh
krzykliwie wieńcząc ah

oh stało się stało oh
cyknęło i wdepło oh
to tyle już tyle ah
ah kiedy to kiedy bach

draniu naliczaczu bum

28 sierpnia 2008

no bo gdyby juz TO

jasna cholera nie chcę do ziemi
by jak ptaszysko zżerały mnie
robale

cholera jasna wsuńcie do pieca
niech szybko spłonie
moje ciało

bo jak pomyślę że mogłoby przydarzyć się
podejrzeć klapy spód, poczuć drewno i brak tlenu
zlepiają usta, powieki - WIEM !

to nie chcę, to wolę, to spalcie mnie
niech spłonie
i SIO

27 sierpnia 2008

turla RolKa się po łodzi do kabiny wpada grzmot

to nie Ela straciła przyjaciela
to przyjaciel stracił Elę
zakuty w kajdanki
wali pięścią w pusty łeb
na piwo z trudem ciuła
dwa oczowory ma
kilogramy złości nienawiści zazdrości
hoduje na własnych pierdach
on w żółtej siedzi norce
od wielu wielu lat
na karku wisząc innej
wygodnie buja się
ciągle w ten sam plecak
pół żwawo pcha manele

przenudne ż-e-n-u-a
przenudne ż-e-n-u-a
przenudne ż-e-n-u-a

o'kipienie

przy wielkim kotle dzisiaj stoję
i mieszam i wrzucam i cedzę
wygotowuję uszy bawole
smród niesłychany unosi się
wywar nabrzmiały ruchliwy jest
bąble gęsto jeden przy drugim
bulgocze ciecz
ja rozwścieczona pomału zielona
dalej mieszam syfiastą ciecz
trutka na szczury już rozpuszczona
wiotczeje nos
więdną uszy
smrodliwa piana wylewa się

za Twoje zdrowie

26 sierpnia 2008

Proszę Państwa

o krew grupy XYZ
o szkła kontaktowe
o żelki haribo
o pieszczoty
o ekstrawagancję
o zdrowy rozsądek
o odwagę
o potencję seksualną moich bliskich
o puls
o to by nie zabrakło kiedy zrodzi się potrzeba
o niski cholesterol
o wysoki potencjał intelektualny
o słodkie owoce
o insulinę
o aromatyczne przyprawy
o silikon
o odwagę
o odwagę
o odwagę
o bicie serca
o świadomość w odpowiednim czasie
o śliwki i czereśnie bez robaków

nie zabijajcie jamniczka

22 sierpnia 2008

kontrola

To ja
za kilka tygodni pyknie mi 31 rocznica wygramolenia się z wilgotnego ciepłego i ciemnego brzucha mojej Matki
Jestem
za kilka tygodni pyknie mi 31 rocznica opuszczenia suchego świata
niewiele wtedy widziałam białe fartuchy czerwoną krew transparentne wody płodowe
zapachów nie pamiętam ludzkie pomruki ledwo co
Przestałam być
Ktoś bez pytania wyłączył kabel zasilający moje Ja
Było ciemno wysoko cicho bezzapachowo i bezdotykowo
przez 6 lat i 3 dni

To ja
za kilka tygodni pyknie mi ćwierćwiecze wygramolenia się z wilgotnego ciepłego i ciemnego brzucha mojej Matki
Jestem
Mam w brzuchu rozwijaną dziurę na pamiątkę tamtego czasu
Wszystko mi działa tym razem
Kilka lat temu znowu Ktoś chciał mnie sformatować ale nie zdołał
Jestem
liżę faktury wysysam zapachy i ściągam widoki


nazwano mnie Anna Maria Kokurewicz
kanty niskich mebli i koty którym zatykałam dziury w nosie zakodowały mnie bliznami
wsadziło mnie coś pomiędzy Ty Oni Wy My

Myślisz że to kontrolowane?

21 sierpnia 2008

3x3=9

śnić się będzie historia zależna
symetryczne brwi wydatne usta
krew napływa będzie rozpusta

śni mi się historia zależna
prężne uda wybujałe gusta
krew pulsuje trwa rozpusta

śniła mi się historia zależna
ja leżę on leży
wykręcone nogi pogryzione usta

20 sierpnia 2008

narządy

Wielka dama bez oka nie zobaczy Pana
Pan wielki bez ucha nie usłyszy Damy

Szczeniak na widok Panny
będzie podekscytowany

Zwierzę zranione w łapę
bez języka nie wyliże rany

19 sierpnia 2008

a my

poukładamy się pomiędzy taśmami zbrudzonymi przeszłością flakonami dawno utlenionych perfum
między książką kuchni włoskiej a podręcznikiem kamasutry
po staremu w nowych pozycjach
pełni obawy puści spokoju w ciemnym i dusznym
- wspólnym pokoju

profilowy dubel

wydało się
przy narodzinach wszczepili mi czarny balon
to nie pępek wystaje mi z brzucha tylko wentyl

sprawdziłam
przytkałeś usta szczelnie i dla wygłupu dmuchnąłeś
uniosłam się

i nagle
czarny balon oblepił mi macicę
jelita serce po drodze też wątrobę

lecz uszło
i znowu i znowu jeszcze kilka razy
działo się

wydało się
przy narodzinach wszczepili mi czarny balon
to nie pępek wystaje mi z brzucha tylko wentyl

w czarnym lepiej jest chronić
czarny jest szczelniejszy
na czarnym lepiej widać kolory

a Ty Czarny,
sprawiasz jedynie dobre pozory

_______________________________________________

a tutaj to już tylko

*

Wow ! ;-) Hał ;-) How ;-)

kszyyy kszy

18 sierpnia 2008

16 sierpnia 2008


dekoloryzacja

już lecą futrzane stwory z mej śliny wylepiać świat
ich kumple w podczerwieni toczą bój na czas
kto ile zdoła przesłać na dyski mej pamięci

na stole małe rączki spuszczają z siebie krew
gęstą czuję woń która wzbudza gniew
do ust wciskają mi wentyl maleńki i każą dość groźnie: "Pompuj świat!"
nabieram i wpuszczam, wciągam-wypuszczam, zasysam i wpuszczam
kolorowy gaz

co jakiś czas
raz po raz

emitują ten film

15 sierpnia 2008

leniwiec śmiertelny wytopi się z życia na brudnej patelni

człowiek o kilkunastu gałkach w jednym oczodole przez 168 lat nie chciał nauczyć się pływać; bo nie miał czasu, bo robił coś innego, bo nie było gdzie, bo nie było z kim, bo mu się zwyczajnie nie chciało.
człowiek o kilkunastu gałkach w jednym oczodole zmarł na skutek utonięcia w płynie do demakijażu, którego używała jego kochanka.
CIAŁO NIE ZOSTAŁO POCHOWANE;
żona o zajściu się nie dowiedziała.
kochanka nikomu nie powiedziała,
- przed zajściem, w delegację biznesową z kolejnym wyjechała.
kapie komuś teraz na głowę, człowiek o kilkunastu gałkach
- w formie niebywale cuchnącej.
i nikomu nie chce się pofatygować; bo nie mają czasu, bo robią coś innego, bo nie wiedzą gdzie i skąd ani dokąd, bo nie ma z kim a sami to nie pójdą, bo im się zwyczajnie nie chce.

13 sierpnia 2008

to moje pokolenie

my się nie boimy my nie mamy o co walczyć
lecz gdy przyjdzie oddać
w przykurczu mięśni ściskać będziemy
te ta to
bo nasze

9 sierpnia 2008

zapalam ! (uwaga wystąpiły słowa FEE)

- kiedy napiszesz tutaj coś mądrego, ja z tego nic nie rozumiem ...
● bo próbujesz
- to znaczy?
● tu się wchodzi, zagląda przez malutką dziurkę, widzi bądź nie widzi i wychodzi
- Anka, odpierdoliło Ci zupełnie !!!
● no coś Ty, ja tak mam od lat 80tych - to z Tobą coś nie tak, ślepy, głuchy, czucia w kulasach brak ? a gudzi gudzi...zobacz jak miło, kiedy ściskam Ci nozdrza, wbijając paznokcie w chrząstkę do pierwszej drugiej trzeciej łzy
ohh, nie płacz - tylko baby, cioty i cienkie bolki ronią łzy
- Anka, odpierdoliło Ci zupełnie ??? !!!
● sio akysz and next plisss...

6 sierpnia 2008

300.320.082.048

Czy wiesz ze osioł zawsze pozostanie osłem smutnym i głupim nadającym się jedynie do sfotografowania i zagłaskania - to w rzeczywistości mało istotne bo z czasem i tak się zapomina
- ale czy wiedziałeś ?

i ten ośli zapach...

4 sierpnia 2008

hau●how●haŁ

hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ
●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●
hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau
how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●
hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau
●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁhau●how●haŁ●hau●how●
haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ
●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●
hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau
how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●
hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau
●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●
hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ
●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●
hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau
how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●
hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau
●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁhau●how●haŁ●hau●how●
haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ
●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●
hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau
how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●
hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau
●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●hau●how●haŁ●

● W ● O ● W



27 lipca 2008

klawe imieniny

kosmata biała małpa pospraszała mi gości nie licząc się z bólem rozkroiła ciało
chłepcząc krew wydłubała kości
zerkam na sufit
ruchliwe cienie pochylają się jeszcze i jeszcze by zeżreć mnie całą
niech żrą!
tylko jutro mnie obszyjcie wsadźcie watę gąbkę szmatę
i zaszyjcie
i postawcie
i niech będzie to mój schron

Bułgarski Ssacz

dopadł mnie podczas cyklu trawiennego
ja cała różowa z trzech części zależnych
oczy do góry a uszy w bok



W7

w
poniedziałki nie solimy
we
wtorki do kolacji świece palimy
w
środy na palcach do łóżka wchodzimy
w
czwartki siebie samych się brzydzimy
w
piątki zazwyczaj trochę się bawimy
w
soboty niczym starcy w fotelach siedzimy
w
niedziele o poniedziałku lękliwie myślimy

- i tak mija czas
a my SIĘ DZIWIMY

spojrzenie ślepnie głuchnie słuch
mowę odbiera dech zapiera
bo całe to życie jak durna maniera

23 lipca 2008

przepoWIEdnia za dnia

Kiedy wielki magik skłoni się
ona zobaczy prawdę
złamie się różdżka
ból będzie czucie będzie

A wtedy złote wpłynie
światło ujrzy ona
a on zniknie
za dotknięciem różdżki

Ins--->Hel//.

19 lipca 2008

kiedy Penelopa Gruz spała
Witaminka z Centkiem chichoty przeżywała

stary Edgart śnił
pomidory w szklarni swej rwał
reportaż w myślach miał

i 500 złotych uszło
szklarniane pękło szkło
pomidory umarły
Edgarta zjadły karły


jędza się zaśmiała amulet schowała

16 lipca 2008

styku

łyse głowy myslą jedynie do połowy
brudne ręce myją tylko w łazience
zaledwie o płot wycierają swój pot
w brudnych koszulkach maszerują po kulkach
kulki się toczą a łysi wciąż droczą

13 lipca 2008

chłop_i_eC

Z futrzanego płaszcza zrobił chłopiec beret uplótł z toreb biodegradowalnych płaszcz a z czapek kapeluszy i czepków pozszywał wielką torbę
Wystroił się
I ślad po chłopcu zaginął
I nikt o chłopca nie pyta
I nikt o chłopcu nie pamięta

A chłop ma swoje Ce i się nie przejmuje

U_waga

każdego ranka Mała Pańcia stawiała obydwie stopy jakby unosząc się nad kwadratową powierzchnią wagi
Za każdym razem waga kłamała "Kurwa nie wierzę" mówiła Pańcia szczłapując z małego kwadracika

11 lipca 2008

elieste

całe życie z kretynami idiotami wariatami wysublimowańcami ideologowcami niespełnionymi choćby w jednym swym zamierzeniu pośród wyuzdańców zboczków zboczeńców tych którzy nigdy nie zboczyli i nie zboczą pośród zaśmierdziuchów mękolców nieudaczników ambitniarzy podleców i doskonalców

mam wykałaczki
i ślady po ich końcach
na powierzchni ciała
na wylot przebite myśli
enter -> ślij

30 czerwca 2008

nocy wczorajszej

powydłubywaliśmy oczy wszystkim złym ludziom zabawkom i zwierzętom
zasypaliśmy pieprzem ich przestrzenie za uszami by się nie wąchali
pomalowaliśmy wnętrza ich dłoni i łap znaczącymi farbami bez napisów "non toxic"
a do środków ich ciał wsadziliśmy kolorowe lampki błyskotki i cukierki
tylko żadne z nas nie ma odwagi ich wskrzesić

PARTolec

Chuderlawa kutwa mi tu siedzi i podszczypuje i tarmosi
i próbuje pourzeczywistniać nieistniejące
- A polizła ty mi, akyszzz !

25 czerwca 2008

mieszańce

to tak już jest że
pedałki maszerują w rytmie pan pan pannn
heteroski w rytmie pani para raaa

no bo

jeśli tak ma być to niechże się odświeży
w prozie w głowie w polskim języku na koncie
i kot sikać zaprzestać musi w donicę by kaktus w niej życie wywalczył

23 czerwca 2008

poROZUMienie

dziurę mi we łbie wyłupało takie to to ciekawe
kiedyś i tak wszyscy wypadniemy ze swych skór
bez zapytania
w silnym uścisku chwytasz za pistolet przykładasz do ust wybałuszasz oczy i krztusząc się próbujesz wrzeszczeć po raz ostatni "icoteraskulfa?!"
A NIC
ja mam w kieszeniach powyrywane kartki z ulubionych książek kiedy pociągniesz za spust siądę SOBIE
i wreszcie poczytam
więc ciągaj ciągaj
- taki znowu zdziwiony do obrzydliwej nudy mnie sprowadzasz
po raz ostatni

*_-

koło

włosy odrastają
przycina się uczesuje wiąże splata
rosną też paznokcie
do przypiłowania do obcięcia do drapania do podważania do odginania i zaginania
stopa rośnie do pewnego momentu
sadło do okoła brzucha przyrasta do tyłka i do ud
nos i oczy i usta rosną zupełnie mało raczej dorastają
zęby straszą wypadają i raz tylko nowe wyłażą

a umysł jest nieograniczony poprzez przyrosty odrosty przerosty
no i go nie widać
więc można się połudzić że NIE MA WCALE

19 czerwca 2008

fu

spośród 20 palców zazwyczaj jedynie 10 jest chwytnych
ale żaden z nich nie chwyci sam
- ciągle zapominasz

17 czerwca 2008

a może nie ?

zwiotczałe ciała kobiet sztywne członki nadęte wargi nabrzmiałe piersi zdecydowany chwyt babcinej dłoni za dziadkowe krocze kuszące-naddarte ciała przejrzyście białe tryskający szampan udający ejakulację rozochocone karły przecież jest i tak

dzisiejszy świat zdaje się istnieć poza realnym czasem i przestrzenią

co to foto

jest tym co było tym - co chciałabym żeby nastało
pozbawiona jest wymiaru teraźniejszości
ona pozbawia mnie owego poczucia.
wymierza cios każdorazowo podszczypuje kąsa - domaga się wspomnień selekcji wydarzeń doświadczeń myśli...wymusza i zmusza do wydania opinii

16 czerwca 2008

ano

sztuki to już nie ma
taki to artbiznes
knebel w usta na oczy czarne łaty a w uszy korki szczelne dwa
bo tu się rozchodzi o pieniądze już wyłącznie
a nikt nie mówi kiedy zejdzie

14 czerwca 2008

BO WRESZCIE JESTEM WŚCIEKŁA PROSZĘ PANA !!!

i znowu

zaufanie przyspiesza decyzje jednocześnie spowalnia dostrzeganie i logiczne analizowanie zastanego
w takim razie po raz kolejny nabrałam siebie całą

instrukcja obsługi nabranej;
obrócić górą ku dołowi
- wyleci
obrócić górą ku górze zacząć nabierać kolejne
- ostrożnie bez emocji
nie ufać

30 maja 2008

chodź że nagi Ty
lubię sobie pooglądać podotykać powywąchiwać
skakajkaj po golasowatemu
urodziłam się rozebrana
a tu mnie ubierają wciskją okładają narzucają robią po raz kolejny

mentalne parchy liszaje ropniaki

siedzę w dresie i w toplesie
a Ty ? :P

można

oczywistoć polega na tym żeby nie pytać tylko przyjmować
tak ?
i chociaż mam do wyboru wodę nasyconą ceodwa i wolną od tych cząsteczek to nie zastanawaim się nigdy przed jaką wolę bo WIEM już

tak i owszem
wszystko wydarza się w celu a po wydarzeniu to samo wszystko odnosi pewien skutek

22 maja 2008

nic się nie wydarza przed
musi się łeb roztrzaskać by umysł dostrzegł rzeczywistość
palec się musi sparzyć by nerw skulił się w swej formie bólu

i tak dalej i tak dalej
bochomazy pozbawione skazy
popuszczają krew niezliczoną ilość razy
do ostatniego

16 maja 2008

riki triki

proszę opuścić swoje zakadziałe jądro dotknąć mnie tu powąchać tamto pogłaskać
tam nie jest dobrze bo duszno i nudno
to tutaj teraz to tak tu
i ja bardzo proszę głowę na wprost i ku górze z dumą wyrachowaniem i godnością
bo się żyje i nie potrzeba j u ż w ziemię spoglądać tam się zawsze zdąży

4 maja 2008

Istnieje pewna przynależność której nie zdołam pojąć i nawet nie próbuję
już
Również pośród nich mieści się dysharmonia ładu i składu który mnie burzy wywleka na lewą stronę i wówczas każdy widzi
pomimo że chowam
Zaledwie kilka razy nie rozumiem w przeciągu doby jak dochodzi i w celu jakim że ilekroć spoglądam na zegarek to godzina równa jest minutom
chociażby jak teraz 01:01
po równo
stosunek odbyty zachowany pełen proporcji
jeden do jednego jeden na jadną jadna na jednego
by wreszcie obok
- bowiem już po

18 kwietnia 2008

kirrla

czas to ten już
i teraz żyć w nagości mi przyszło
nie ma okrycia przykrycia możliwości ukrycia
jestem golasem w kobiecym ciele
ponownie pachnę lasem
a ten tam gdzieś tam
aktywnym w talii asem

potrzeba
szaka
laka
ak
a

8 kwietnia 2008

.

naiwna spogląda na złego i wierzy że to przydarzyło się złudzenie
wrażliwa jest transparentna
a zły jest zawsze czarny
urzekło
a potem jakoś było
naiwna patrzyła oczy kłamstwo teleportowały a umysł nie pojmował że może być i tak
wrażliwa jest transparentna w odblaskach jedynie widać ją
a zły jest czarny i czarne oczy i czarny umysł i kupę czarną robi
naiwna się rozrywa zszywa zaszywa przeszywa pruje
naiwna inaczej odczuwa patrzy
wrażliwa widzi
a czarny jest zły i ślepota go wybawia

7 kwietnia 2008

niewyżyte zgrzyty

to tu na tym zakręcie wygłaszam orędzie
do narodu
nie zabijajcie płodu niech się rodzi wyrasta
niech wie jaki smak ma pasta
i tutaj jak stoję wygłaszam że żaden cham i żaden chłam
nie zdoła nakazu wskrzesić we mnie na czynienie
a w cholerę
niech no sobie piszczy łam
pammpararam
ja ukręcać wolę nadawać ofiarować pobudzać
i się przyglądać
ułamać to mi się ząb może na skorupie orzecha
kiedy w muszli pokrętnej szumu morskich fal nasłuchuję echa

buha ha ha... !

3 kwietnia 2008

kochanica obserwatora

stoję i wsuwam dwie dłonie do kieszeni
siedzę i wsuwam dwie nogi pod stół
Henryk umarł i Henryk się narodził
leżę i wsuwam ciało gdzieś pomiędzy
kochanki pamiętają zapachy dotyk smak
takie pieprzenie pikantny smak na czubku języka bez poczucia winy
kszy_kszy

31 marca 2008

szoł to osioł

nie ma normalności jedynie ości
tępe krągłe śmierdzące zębate cycate takie sobie
nie ma podziałów jest jeden dział sprzedaży
ruchańców cyborgów skisłych siusiaków i zapyziałych dziur
miał ale nie rozumiał to zabrałam
i dam innemu bowiem emu
to sympatyczne wielkie i trójpalczaste ptaszysko
a to wystarczy

26 marca 2008

cykliczne mam myślenie

a ekg wykazuje pewną ciągłość jednak faktycznie takie nie występuje i choć teraz jestem razy cztery to wyłącznie jedno pompuje wtłacza bije

25 marca 2008

wielorakie zastosowanie lateksu bardzo mi sprzyja

naczynia w lateksówkach myć mogę - i lakier na paznokciach dłużej się trzyma
jak kawałek z brzegu utnę to koka podgumuję na głowie - wyjątkowo trwały nie co to na tych byle jakich frotkach
i wystrzelić potrafi taka boleśnie niczym plaskacz - jak komuś się należy
krowie cycki z takiej to wyczarować się nawet da
i kotu na grzbiet położyć można - dziwacznie wtedy chodzi
a te swoje to nauczyłam nawet przytrzymywać i chwytać różne przedmioty - wystarczy że na dłonie włożę

23 marca 2008

quabab




e!
nagi king-kong ty się porozciągaj lepiej podpompuj bo ci siadło .
e king-kong co ty tam tak chowasz klejnoty jakie wypasione urosły?
tyś takim prężnym stał chłop jak dąb normalnie
ale co ty tam chowasz?
a pokaaaaaż....
- łojojusie !
no to faktycznie pffff.
czekaj no masz tu schowaj zabezpiecz jakoś cholera wie co z tym więcej można zrobić.
też mi.
pffff.

22 marca 2008

19 marca 2008

czarne tromby_ybmort ełaib

wybacz pan
ale wąchasz to na co ja się wypinam
nie obraź się panie
ale grymas twojej twarzy zawiera się z kształtach
mego w y p i ę c i a t y ł k a
nie miej mi za złe miły mój
ale skłamałam i jest nas więcej aniżeli jedna
i jeszcze
jady które wypuszczam czarną trąbą utoksyczniają twoje widzenie toteż się pan tak nie przyglądaj bo i tak nie widać
popieść dystans być może wtedy

18 marca 2008

kosztorys

ręce do góry
uporczywie się czuję bo straszny przyleciał
nogi na boki
toż to w rozkroku
i leżę oczy tam oczy tu lecz podglądam
ręce do góry
gili gli gilllgot gili
i hii hi hi ha hii hi
gdzieś pomiędzy żebrami
uporczywie się czuję bo straszny przyleciał
grosz pod język
złotówki dwie między policzki a boczne zęby wsadził
toż to dyskomfort i zagrożenie bakteriologiczne dla całego organizmu
dwa złote choć srebrne i jeden ten grosz

17 marca 2008

szlachetna barbie

dzisiaj dłoń jutro garść a przedwczoraj pięść na usto górne plaster rolady na usto dolne brokat za uchem lewym TO BE za prawym EDEN na nadgarstkach nigdy nie było czakry czakry czakry wierzę i ufam łyżka spadła już bez kurwa już nie marszczę bliźniaczo brwi i nie mam przedsennych drgawek i lewa noga sama już nie wpuszcza się w stan telepania i wiem kiedy wciągam a kiedy wypuszczam powietrze urżnęły się barwy n i e s m ę ć . l i ż

PS. tak

13 marca 2008

kapie ci coś z grześkowej wnęki martcie

i jej z wnęki podobnej czyni się to samo
kapie wycieka przecieka ulatuje ot co kikekohahihe i tak
a zaraz chwilę klepkasz że"szalone chrząszcze siedzą w żelazku wielokrotnie używanym poprzez wietrzne szkolne przedwiośnie" i ponownie kikekohahihe i tak
***
dzisiaj pośród nie i w dostrzegłam psa rudego zamiast kadłuba swego miał obcy stół i co ot co i tak kikekohahihe groźny był wyszczerzony przeklęty i z urokiem w pełni osobistym niedostrzegalnym przez oczy uroku pozbawione
lustro
i amulet zdobi lustrzany już palec mój ten spośród dwudziestu jakimi mnie obdarował Najwyższy dziękuję bełkocie mój kończ
i co?


7 marca 2008

martwy jesteś szekspir a szkoda bo pofatygowałabym się by dowiedzieć dlaczego skłamałeś i jakie zasady były tej gry w którą skrupulatnie wciągnąłeś ludzikową masę. świat jest teatrem aktorami ludzie którzy kolejno wchodzą i znikają tak? aktor wie co zaraz się stanie co zaraz powie i jak się skończy jego rola. draniu kłamliwy kryształową kulę przed śmiercią zagrzebałeś czy stłukłeś. też się nie dowiem.

6 marca 2008

futrzana powieka golaska eureka

przed_e wszystkim jest ciężka zaraz później jest włochata toteż drapie w pewien sposób łaskocze i uwiera jednocześnie f u t r z a n a p o w i e k a. cholerna naiwność ufność i przekonanie że warto czyniły że ją zaakceptowałam. czepiały się jej wszelakie paskudztwa ziemskie kosmiczne i zupełnie spoza. zima się zapowiadała sroga to ją zaakceptowałam. niepostrzeżenie we wtorek jak co wieczór odlepiając sztuczne rzęsy przylepiła się bździągwa tym czochratym futrem i ściągnęła wraz z rzęsami odkrywając oczną gałkę czystą krystalicznie. bolało. to jednak duża ingerencja. tu nie ma miejsca na kłamstwo otóż goła była po prostu bezwstydnica lampiła się na mój świat próbując mrugać. akurat. schować się chciała pod powiekę tchórzliwa zołza. wywijała wywijała i nagle przegibała się zadem na świat i jedyne co zdołałam to przekonać ją żeby chociaż nie tyłem a przodem i przyjęła pozycję odwróconą a oczodół jej już nie pobłażał ścisnął i trzyma. pomimo że owszem wygląda to dziwnie to przecież dziwnym jest ten świat tak czy siak więc i spojrzenie powinno być też bowiem dziwota lepsza niż ślepota a była oj była spod futra takowa. zwisała i zakrywała nawet ciepła nie dawała. pomimo że czepiały się jej wszelakie paskudztwa ziemskie kosmiczne i zupełnie spoza cholerna naiwność ufność i przekonanie że warto czyniły że ją wtedy akceptowałam.

5 marca 2008

dynda płeć

ja tobie mówię jesteś mężczyzną bowiem dynda ci od narodzin jeden raz
ja patrzę na JA i mówię jesteś kobietą bowiem od narodzin ci nie dynda lecz będzie lecz będzie
i nie raz tylko razy dwa jednak jeszcze nie czas
- ale
ja wiem dzisiaj już wiem że choroby czynią ciało moje skłonnym do modyfikacji do przekształceń zatraceń i zupełnych zmian
ja wiem dzisiaj już wiem że technika i nauka czynią moje ciało skłonnym do modyfikacji do przekształceń zatraceń i zupełnych zmian
- i wiem
że może dyndać jeden raz bądź może nie dyndać nawet raz
- zatem
- skoro
trzy miejsca na powierzchni mego ciała czynią mnie kobietą
niebawem je zliżę
niebawem je odlepię
bądź zedrę
- i wówczas ponad biologiczną przynależnością być może ten jeden raz zrozumiem ten jeden raz poczuję ten jeden raz będę JA

2 marca 2008

U.ka.LECZYŁ

stało to to takie nieubrane
podeszłam chciałam okryć ale i ja taka nieubrana byłam jak z filmu brylowało wśród innych i ględziło bardzo dbale że o - kaktus to to temu urośnie prędzej aniżeli ja (...)
i ma to teraz dwie bonusowe piersi nagie jak i całe ciało i kaktusa kolczastego na dłoni bo ja dochowałam słowa bo słowo dla mnie coś znaczy bo poprzedza czyn bo nie jest obojętne bo tyle samo odbiera ile ofiarować potrafi i kaktusa ma to teraz na dłoni i nie wie że rosnąć owy będzie i rosnąć i choć korzenie ma krótkie przesadnie wrośnie żyłami i z nich spijać będzie wodę i krew w nich zgęstnieje zgęstnieje zgęstnieje i skrzep się zrobi bo niby co innego? a na dłoni strup wielki urośnie twardy i od spodu ropą wyściółany a taki że zerwać bez mięsa to się dziadyga nie da
no ale cóż ja z tym nic wspólnego nie mam podeszłam chciałam okryć i porozmawiać ale znaczenia słów wypowiadanych to to nie znało ględziło ględziło i teraz ma
no ale cóż

29 lutego 2008

biszkopt

cukierka z koguta zjadłabym nie biszkopta
bo one suche jakieś takie i niewygodne do jedzenia
kruszy się to przylepia do dziąseł do podniebienia później kombinować językiem jest potrzeba co by je po podważać i po odlepiać bo jak inaczej żyć z biszkoptem w tych miejscach zupełnie niekomfortowo a cukierka z koguta połknęłabym od razu zanim smak jakikolwiek zdążyłby wypuścić ot co

28 lutego 2008

wypluwajka

z pomarańczy pstrokatej i fikuśnego różu jestem cała i nie przejdzie nawet Nikt zza białą otoczkę ja tu sobie siedzę ja tu sobie ukręcam myśli jedna po drugiej i kiedy sie rozbieram do postaci bezwstydnego golasa można wyłącznie popatrzeć ale nie dotknąć róż fikuśnego dzwońca wywinie w ciało i pomarańczową szprychę wsadzi w knąbrne gardło zatem powtarzam że wolno tylko patrzeć i zbliżyć do otoczki
ani kroku dalej

24 lutego 2008

jesteśmy sobie

śliną krwią dźwiękiem pokarmem myślą i uczynkiem spojrzeniem bez oglądania się wstecz twoje byłe i byli moi BYLI i nie są no chodź tu no chodź teraz weź i przyjmij daj i patrz jak biorę no chodź no podejdź w o l n i e j niż inni i bądź śliną krwią dźwiękiem pokarmem myślą i uczynkiem spojrzeniem bez oglądania się wstecz

a teraz pani poczeka a pan się wyłoni hej ho
mały groźny aligator rozdziawiony świad_kiem jak ten świat_ek tu i tam a my na..-..w TERAZ.

23 lutego 2008

no co ja tutaj...

...będę zasłaniać. otóż taki to fakt że ja dzisiaj zakupiłam cztery bibuły w jaskrawych barwach i pięć grubych no co ja tutaj będę najgrubsiejszych po prostu kartonów o wymiarach 70x100 cm i trzy kubełeczki takie malutkie farb akrylowych oczywiście w jaskrawych barwach no pokusić się jestem skora że nawet bardziej jaskrawych aniżeli te bibuły cztery i no jeszcze co tam. taki nożyk wysuwany co to go później wsunąć ponownie można by prawda znowu wysunąć i masę papierową która ponoć sama wysycha a teraz jak ją czulę badam to taka mokra wciąż się wydaje - a bo może dlatego że w folię przylegającą ubrana i nie oddycha jeszcze a kiedy zacznie to wyschnie jak to ludzie wysychają kiedy zaczynają prawda no oddychać a później już dych dych dychają. ale ja jeszcze kupiłam taką inną farbę bo ja niebo sobie namaluję i dlatego błękit paryski wybrałam, bo we Francji to ja jeszcze nie byłam to sobie chociaż tamtejszej niebieskości naczynię. o tak pędzlem czy wałkiem bo mam prawda. no nie wiem sama jednak już ten swój komplet artystyczny posiadam prawda i ja teraz będę sztukę robić bo we mnie się coś zebrało tak jedno przy drugim i to drugie zaraz przy trzecim i ja już dłużej nie mogę bo mi to wszystko napęczniało niczym magnezytki co to moje koleżanki pożerają a ja nie i tak już napucha napuch że zaraz ja spuchnę i wybuchnę. a ja to tak nie chcę bo się wówczas nawet człowiek nie ma czasu zaświadomić z tym stanem i tak tylko BUM i już po wszystkim. o! - no kurczę właśnie bo to tak jak teraz . ojoooj!
ah tak napęczniałam napęczniałam i po raz kolejny takie coś. no dziwne dziwne ja już sama nie wiem. tylko tak czuję sobie i rżnę własne myśli i krew odciągam z tego cyca co to się sama podpięłam i poluzowuję zwieracze nienawiści co to się we mnie skumulowała i znowu rżnę myśli i jaram ten syf i rżnę po ordynarnemu myśl za myślą bezpłciowe takie bo nawet owej płci Najwyższy tejże myśli nie nadał. a kyyyyysz w cholerę do diaska ja tu przecież sztukę będę robiła już już już prawda razy kilka bo nie raz.

22 lutego 2008

zmieniam pana w banana

...i będziesz mi pan teraz służył do krańca mej woli przebrzydle wyuzdanej. a tak grzeczniej; proszę pana ja tu widzę tylko brązowe czarne znowu brązowe jaśniejsze takie wie pan w kolorze psich kup które wychodzą spod śniegu tak niedbale. pan się rozejrzy z tą panią i mi odpowie dlaczego taka to już koślawa ta rodzima sztuka. obsrana przeszłością no taaaka wymuszona dopowiedziana doklejona permanentnie do nabrzmiałego od wszystkich wartości cyca tego świata a ssie tylko smęty same. no proszę niech pan będzie łaskaw mi pokazać a ta pani dopomóc może; radosną polską sztukę. tu tu tu i teraz. że Akademia Straconych Pieniędzy to już się obyło ale teraz Akademia Smętnych Ponuraków hejho złapią się za kończyny chwytne i pójdą i pójdą mozolnie ach tak ramtaaamtara tara ta. czy panu wygodnie w tej żółtej skórce i pół-skrętnej formie.

19 lutego 2008

kszy kszyy ...y

oh a co Ty mi tu ja Tobie Ty mi i nie ma już nic tutaj się już nic nie kręci gdzie święty i gdzie aureola mam teraz dwie głowy serca dwa i cztery spojrzenia do środka do środka o tu i tak

i nie musi być wcale d_okład_nie

11 lutego 2008

trach

tamtarralla ma być wesoło i precz smutne korniszonki niechże ukryją się w kieszonki zasmarkanych wypchanych i nadętych chłopców trach ma być wesoło dzisiaj nie ma obrazka dzisiaj siadł i powiedział że kula ziemska nigdy nie była płaska trach też mi odkrycie ha ! jakby nie widział że nie tylko ziemia nie płaska do diaska wysiadała z tramwaju i bilet mi dała przystanek dalej wsiadły kanary a ja poczułam między zębami że mam kapary trach niechże będzie że do pary dziad miał ziemi z dwa hektary

żółcie pistacje fuksje i turkusy ja też i znowu ogłaszam czas żądzy pokusy usy sy sy bo niby dlaczego nie ie e i Syyyyylwia_Goliszna i Greniu Martciworek hejho !

ps. coś ku przodowi
bynajmniej zapytuję o 100_sun_ek ? *_-

9 lutego 2008

szakalaka

trwa rok dwa tysiące ósmy ponoć będzie pełen rozpusty nie zrozum że masz być knąbrny bądź pusty napełniać przesadnie żołądek i gapić na tłusty stan swego ciała auuu...ła !


19 lutego 2007

Kiedy słone jest słodkie
małe jest duże
czarne jest białe
a pachnie co śmierdzi

przychodzi czas na
na w tył zwrot

18 lutego 2006

zwabić los

przyjdą

niezwykle tłocznie

przezroczyści ludzie miasta

po chleb i sól

lecz witać się nie będą chcieli

więc tradycję trafi szlag

czerwony dywan rozwinąć

raz raz

niech stopy ich bose wygniatają miękko rytm